Czy to emocje rządzą inwestorem, czy inwestor zarządza swoimi emocjami?

O tym, jak istotną składową skutecznego trading, jest psychologia inwestowania, szybciej lub później przekonuje się każdy początkujący inwestor. Dlaczego jest to tak ważny aspekt? Ponieważ emocje towarzyszom nam non-stop, mają one nieustanny wpływ na to, co robimy – czyli mają też wpływ na to, w jaki sposób inwestujemy na rynku opcji binarnych.

 

money-1048187_1920Emocje mogą mieć zarówno pozytywny, jak i negatywny wpływ na zyski z inwestowania. Jednak w zdecydowanej większości sytuacji emocje przeszkadzają w skutecznym inwestowaniu. Dlatego tak ważne jest, żeby nauczyć się samokontroli na takim poziomie, żeby wpływ emocji na naszą strategię inwestycyjną był na jak najmniejszym poziomie. Żeby to ta racjonalna i analityczna część naszej osobowości podejmowała decyzje inwestycyjne, a nie ta targana przeróżnymi, mocnymi emocjami.

Możesz się teraz zaklinać, że przecież Ty zawsze trzymasz nerwy na wodzy. Ja natomiast pozwolę sobie powtórzyć za jedną z polskich noblistek – tyle o sobie wiemy, na ile nas sprawdzono. Nikt z nas nie jest robotem, który jest zaprogramowany na racjonalne podejmowanie decyzji. Zdarzają się momenty – jednym z nas częściej, innym rzadziej – że nie jesteśmy w stanie na chłodno ocenić sytuacji. Jesteśmy na dobrej drodze do tego, by – jak to się mówi – emocje wzięły górę.

 

Uwierz mi, że im większymi pieniędzmi będziesz obracał na rynku opcji binarnych, tym te emocje będą trudniejsze do opanowania. Sęk w tym, że skuteczni inwestorzy są bardzo podobni do wyżej wspomnianych robotów. Potrafią racjonalnie podejmować decyzje, niezależnie od tego, jak duże emocje towarzyszą innym inwestorom, będących w takiej samej sytuacji. Co jednak warte podkreślenia: skuteczny inwestor jest – w przeciwieństwie do robota – elastyczny w tym, co robi. Potrafi dostosować swoją strategię – czyli te racjonalne działania – do warunków aktualnie panujących na rynku. Potrafi na chłodno przeanalizować całą sytuację i na tej podstawie przyjąć odpowiednią pozycję inwestycyjną.

Rynek sam w sobie jest wolny od emocji. Niezależnie od tego, czy jesteś w dobrym humorze, czy w posępnym nastroju, rynek zachowuje się w sposób identyczny. Dlatego ślepe – ale intuicyjne i często nieuświadomione – podążanie za swoimi emocjami jest drogą na manowce w przypadku inwestowania na jakimkolwiek rynku, także na rynku opcji binarnych. Zagrania skutecznego inwestora opierają się na pragmatyzmie, a nie wyidealizowanym obrazie aktualnej sytuacji na rynku.

Ten rozdźwięk jest szczególnie widoczny, jeżeli porówna się sposoby inwestowania i jego wyniki w przypadku używania konta demonstracyjnego i konta typu live. Bardzo często jest tak, że inwestor osiąga bardzo dobre wyniki na koncie demonstracyjnym, a koncie live nie jest w stanie osiągnąć takich zysków nawet w 1/3 wysokości.

 

Większość początkujących inwestorów winę za taki stan rzeczy zrzuca na brokerów, którzy manipulują danymi albo stosują opóźnienia na serwerach. Praktycznie żaden z początkujących inwestorów nie szuka winy w sobie. W przypadku inwestowania na koncie demo emocje są praktycznie zerowe, zupełnie odwrotnie niż w przypadku inwestowania swoich prawdziwych pieniędzy na koncie typu live. Strach albo stres to emocje, których poziom jest wprost proporcjonalny do wysokości zarządzanego przez inwestora kapitału.

Wielu inwestorów żyje złudzeniami o szybkim zysku i za wszelką cenę dąży do przyspieszenie procesu bogacenia się. Niektórzy – wręcz odwrotnie – tak boją się utraty środków, że ich ruchy są niemal sparaliżowane, wykonywane w sposób bardzo chaotyczny i nerwowy.

Jeżeli dokonamy porównania rynku opcji binarnych z rynkiem walutowym FOREX, łatwo dostrzeżemy przewagę tego pierwszego wynikającą z faktu, że w przypadku opcji binarnych nie możemy stracić więcej, niż zarobiliśmy. Dlatego emocje takie jak paniczny strach częściej towarzyszą inwestorom FOREX, co wcale nie oznacza, że inwestorzy na rynku opcji binarnych, nie muszą się mierzyć z emocjami pojawiającymi się w trakcie handlu.

 

Jakie emocje odpowiadają za straty w inwestycjach? Jakie są ich przyczyny?

Strach przed poniesieniem strat: Profesjonalny inwestor wie, że zdarzą się w jego karierze dni, w których będzie musiał pogodzić się ze stratami. Jeżeli przyjmiemy założenie, że straty są nieodłącznym elementem inwestowania, dużo łatwiej będzie nam je zaakceptować.

 

Nie każda pozycja będzie dawała nam zysk, co wcale nie oznacza, że nasza strategia inwestycyjna jest zła. Nawet w przypadku najlepszej strategii inwestycyjnej zdarzają się takie dni, gdy trader odnotowuje straty. Takie okresy trzeba bacznie analizować, by poznać przyczyny takiego stanu rzeczy, zobaczyć, co nie zadziałało albo zobaczyć, że rynek zachował się w sposób, który nie sposób było wcześniej przewidzieć.

Nie należy bać się strat. Strach jest na tyle silną emocją, że człowiek, który pozwoli, żeby to ona nim zawładnęła, będzie w rynku widział nieustanne zagrożenia.

Brak wiary we własne umiejętności: Nastawienie typowe dla początkujących inwestorów, którzy skupiają się przede wszystkim na tym, żeby nie przegrać, wynika z ich nikłej wiary we własne umiejętności. Im gorsza jest samoocena inwestora, tym mocniejsza jest w nim tendencja do unikania odpowiedzialności za własne decyzji i podjęcie prób znalezienia winnego np. wśród innych inwestorów, brokera czy po prostu całego rynku.

Strata oznacza emocje dwukrotnie większe niż te towarzyszące osiągnięciu zysków. Dlatego tak ważne jest, by zaakceptować fakt, że straty zdarzają się nawet najlepszym inwestorom i pozwolić sobie na popełnianie błędów. Bo i na nich można się nauczyć skutecznie inwestować.

Jak to mówią, nie myli się tylko ten, który nic nie robi. Im bardziej będziesz zaangażowany w inwestowanie, tym większe prawdopodobieństwo, że któryś dzień dane Ci będzie zakończyć na minusie. Jednak takie sytuacje nie mogą podkopywać wiary w Twoje możliwości. Nie szukaj super narzędzi, które będą podejmować decyzje za Ciebie, bo takich nie znajdziesz. Dobre decyzja to decyzja podjęta przez człowieka, który przed wykonaniem danego ruchu przeanalizował sygnały płynące z rynku i wyciągnął z nich wnioski. Weź odpowiedzialność za swoje inwestycje, a zobaczysz, jak w długim okresie zmieni się Twoje nastawienie do inwestowania.

Niezdecydowanie: Niezdecydowanie jest często przyczyną tzw. paraliżu decyzyjnego. Można powiedzieć, że jest ono pochodną braku dobrej strategii inwestycyjnej. Jeżeli byłbyś pewien, że Twoja strategia inwestycyjna jest zbudowana w sposób prawidłowy, z pewnością dużo łatwiej byłoby Ci podejmować w oparciu o nią decyzje.

 

Jeśli więc Twojemu inwestowaniu bardzo często towarzyszy niezdecydowanie, najwyższa pora zrobić kilka kroków wstecz i jeszcze raz przeanalizować budowę własnej strategii inwestycyjnej. Prawdopodobnie jest w niej coś, co intuicyjnie odczuwasz za element uniemożliwiający osiąganie zysków. Musisz to zidentyfikować i zastanowić się, czy Twoja intuicja Cię przypadkiem nie zawodzi. Pamiętaj, że złe decyzje inwestycyjne podjęte dzisiaj będą rodzić złe decyzje inwestycyjne w przyszłości. Musisz zawczasu odnaleźć błąd we własnym zachowaniu na rynku.

Rozczarowanie: Dotyczy ono naszych wyobrażeń o samym rynku, jak i osiąganych przez nas zyskach. Nie należy oceniać rynku przez pryzmat naszych założeń, należy oceniać, jaki on jest naprawdę. Wiem, że bardzo trudno jest się oderwać od własnych idealistycznych założeń na jego temat, ale jeśli tego nie zrobisz, poczucie rozczarowania rynkiem, a w konsekwencji rozczarowania swoimi własnymi poczynaniami, będzie się natężać.

Brak pokory: W sytuacji, kiedy osiągamy w jakieś serii działań na rynku same zyski, wzrasta nasza pewność siebie i bardzo często zaczynamy być chciwi. Wówczas windujemy poziom ryzyka, jaki chcemy przyjąć w danych pozycjach inwestycyjnych, oraz znacznie podbijamy stawki. Wówczas tylko kwestią czasu jest osiągnięcie potężnych strat. Chciwość i pazerność to efekty braku pokory wobec rynku. Dlatego tak ważne jest, by zakładać, że wciąż niewiele się wie i ciągle się doskonalić.

 

Wstyd: Nikt nie lubi popełniać błędów, bardzo często wstydzimy się przed samym sobą (i przed całym światem), że do nich doprowadziliśmy. Wówczas niewiele nam brakuje, by wejść na drogę odwetu, chcemy się odegrać. To z kolei jest prostą drogą do uzależnienia hazardowego. Naprawdę, nie tędy prowadzi droga do skutecznego inwestowania.

Nigdy nie będziesz w stanie kontrolować sytuacji na rynku. Zawsze jednak możesz dążyć do tego, żeby kontrolować swoje emocje towarzyszące inwestowaniu w opcje binarne.

Jeśli nie nauczysz się samokontroli i trzymania nerwów na wodzy, nie będziesz w stanie podejmować racjonalnych – a w konsekwencji dających zysk – decyzji.

Skuteczny inwestor to ten, który potrafi uważnie obserwować swoje emocje, które rodzą się w różnych momentach inwestowania – wygrana, przegrana, nieracjonalne zachowanie rynku, nieprzewidywalne sytuacje. Każda z emocji niejako odgradza nas od logicznego i racjonalnego myślenia. A to ono jest najbardziej potrzebne do skutecznego inwestowania.

 

Dobry inwestor jest odporny psychicznie. Potrafi radzić sobie w sytuacjach stresowych, nie traci w nich – jak to się często określa – głowy. Bierze odpowiedzialność za swoje decyzje, wie, z jakim ryzykiem się one wiążą.

 

Jeżeli wraz z upływem czasu, Twój poziom kontrolowania emocji nie zwiększa się, wręcz przeciwnie emocje cały czas biorą górę nad rozsądkiem, jest to prawdopodobnie znak, że należy wycofać się z rynku.

Należy pamiętać, że nie każdy ma potencjał, by stać się dobrym graczem na rynku opcji binarnych. I to jest w porządku. Trading nie jest dla wszystkich.

Chcesz ocenić, jak dobrym inwestorem możesz się stać? Odpowiedz – tylko szczerze – na parę umieszczonych poniżej pytań:

  1. Czy potrafisz powiedzieć sobie dość, osiągnąłem już wystarczające zyski na tej pozycji?
  2. Ile czasu zajmuje Ci przygotowanie pozycji?
  3. Czy trzymasz się swojej strategii?
  4. Czy uważasz, że Twoja strategia jest OK.?
  5. Czy zawsze podejmujesz decyzje o przyjęciu danej pozycji inwestycyjnej w oparciu o swoją strategię?
  6. Jak często towarzyszy Ci chęć odwetu za poniesione straty?
  7. Czy wg Ciebie każdy – Ty także – ma prawo do błędu?
  8. Czy liczysz już w głowie pieniądze, których jeszcze nie zarobiłeś?

Dodaj odpowiedź